Nie każda aplikacja wysłana na wybrane stanowisko, zakończy się zatrudnieniem. Osobę, która znalazła ofertę pracy, przygotowała świetne CV i interesujący list motywacyjny, czekają kolejne etapy rekrutacji. Jednym z nich jest bezpośrednia rozmowa z pracodawcą, czy rekrutującą w jego imieniu osobą.
Jak to zrobić by popełnić jak najmniej błędów?
Zawsze okazywać entuzjazm i przede wszystkim przygotować się, przygotować się, przygotować się...
W poszukiwaniu pracy liczy się Twój styl i umiejętność zachowania się w różnych sytuacjach. Pracodawcy szukają ludzi o wysokiej kulturze osobistej, pozytywnie nastawionych do świata, pełnych energii i entuzjazmu. Czasem te cechy decydują o przyjęciu do pracy w większym stopniu, niż wiedza czy umiejętności.
Osobowość się ma, kwalifikacje można uzyskać.
Trening czyni mistrza, a więc przygotuj się, przećwicz, przemyśl, jakie informacje i w jaki sposób chcesz przekazać przyszłemu pracodawcy. Pierwsze wrażenie już wywarłeś – zrobiła to Twoja aplikacja. Skoro zostałeś zaproszony do następnego etapu, musiało to być pozytywne wrażenie – Twoja obecna rola, to podtrzymanie opinii i przechylenie szali zatrudnienia na swoją korzyść.
Jak przywitasz pracodawcę, chcącego zaprosić Cię na rozmowę, gdy odezwie się w telefonie automatyczna sekretarka?
Śmieszne nagrania na poczcie głosowej na pewno nie nastawią przychylnie rekrutera. Zwróć uwagę jaki tekst powitalny masz w poczcie głosowej, dowcipne, według naszego punktu widzenia teksty, mogą być źle odebrane przez osoby, które nas nie znają. Podczas rozmowy ustalającej datę spotkania warto zanotować czas, miejsce spotkania i nazwisko osoby do której mamy się zgłosić. Zdarza się, że jak minie stres związany z rozmową, to nie zapisane dane ulecą z pamięci, a przecież zależy nam by na starcie nie popełnić błędu i nie błąkać się po firmie w niewiedzy kogo szukamy.